Środa, 9 maja 2012
Kategoria Szosa
Wieczorne kręcenie po okolicy 3
Na koniec dnia lekko i przyjemnie :)
- DST 19.80km
- VMAX 50.00km/h
- Temperatura 16.0°C
- Podjazdy 143m
- Sprzęt Giant Cadex CFR2
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 9 maja 2012
Kategoria Szosa
zamiast wf'u
To naprawdę niedorzeczne żeby o godzinie 17:00 mieć na studiach WF. Zajęcia kończę o 14:30 i 2,5 godziny włóczę się po mieście żeby wyczekać na wf, na którym 3 grupy ledwo się mieszczą, a w grupie jest tyle osób, że przykładowo grając w nogę jedna drużyna gra jakieś... 15 minut (1:30h trwa wf). I oczywiście z wszystkich przedmiotów to wf najbardziej daje w dupę jeśli chodzi o nieobecności. Śmiech.
Dziś skończyłem zajęcia o ... 8:20 więc byłym głupi jakbym czekał do 17 :). Zamiast tego powrót do domu i wf zrobiłem sobie sam. Na rowerze rzecz jasna :).
30 km, podjazd pod Bocheniec, kilka interwałów, sprint na hopce, rozjazd i fajnie :). Nie miła niespodzianka w Wokowicach: koło budowy autostrady nie wiem czy próbowali drogę myć wodą czy coś się wylało ale kilkaset metrów wody zmieszanej z błotem na asfalcie. Przetoczyłem się 10 na godzinę ale i tak usyfione wszystko :|.
Za to miła niespodzianka w Sterkowcu: nówka asfalt. Teraz od '4' prawie do torów w Sterkowcu jest nowiutki, pachnący asfalt :)
Jak jeszcze od Sterkowca do Brzeska (przez Jadowniki) zrobią to będzie już idealnie :)
Dziś skończyłem zajęcia o ... 8:20 więc byłym głupi jakbym czekał do 17 :). Zamiast tego powrót do domu i wf zrobiłem sobie sam. Na rowerze rzecz jasna :).
30 km, podjazd pod Bocheniec, kilka interwałów, sprint na hopce, rozjazd i fajnie :). Nie miła niespodzianka w Wokowicach: koło budowy autostrady nie wiem czy próbowali drogę myć wodą czy coś się wylało ale kilkaset metrów wody zmieszanej z błotem na asfalcie. Przetoczyłem się 10 na godzinę ale i tak usyfione wszystko :|.
Za to miła niespodzianka w Sterkowcu: nówka asfalt. Teraz od '4' prawie do torów w Sterkowcu jest nowiutki, pachnący asfalt :)
Jak jeszcze od Sterkowca do Brzeska (przez Jadowniki) zrobią to będzie już idealnie :)
- DST 30.50km
- VMAX 70.00km/h
- Temperatura 23.0°C
- Podjazdy 281m
- Sprzęt Giant Cadex CFR2
- Aktywność Jazda na rowerze
Wtorek, 8 maja 2012
Kategoria Szosa
chłodno...
Upały wracajcie! Kurcze już wolałem nawet te +30, niby dziś +15 ale zimno jak się jedzie mimo długich spodni i bluzy.
Tak się wybrałem pokręcić jako, że na uczelnie nie raczyłem pojechać.
Doszły nowe bidony to je przetestowałem :P
Dobrze mi się podjeżdżało dziś, nawet w Dębnie z blatu cały podjazd co mi się nie zdarza ;)
Tak się wybrałem pokręcić jako, że na uczelnie nie raczyłem pojechać.
Doszły nowe bidony to je przetestowałem :P
Dobrze mi się podjeżdżało dziś, nawet w Dębnie z blatu cały podjazd co mi się nie zdarza ;)
- DST 21.50km
- VMAX 46.00km/h
- Temperatura 15.0°C
- Podjazdy 139m
- Sprzęt Giant Cadex CFR2
- Aktywność Jazda na rowerze
Poniedziałek, 7 maja 2012
Kategoria Szosa
Trening siła
Przeschło więc zrobiłem sobie trening siłowy, interwały: 10sek maks, 10sek odpoczynek, trzeba trochę popracować :). W Piątek może zrobię podjazdy.
- DST 10.10km
- VMAX 49.50km/h
- Temperatura 11.0°C
- Podjazdy 45m
- Sprzęt Giant Cadex CFR2
- Aktywność Jazda na rowerze
Pierwsza 'setka' :)
Udało się. Podjąłem próbę przejechania ponad stu kilometrów i ta próba powiodła się.
Trasa: Porąbka - Dębno - Sufczyn - Perła - Biadoliny Szl. - Bielcza - Borzęcin - Przyborów - Łęki - Wokowice - Szczepanów - Sterkowiec - Jadowniki - Brzesko - Jadowniki - Sterkowiec - Szczepanów - Wokowice - Sterkowiec - Maszkienice - Wola Dębińska - Dębno - Porąbka - Doły - Łoniowa - Niedźwiedza - Złota - Domosławice - Lewniowa - Biesiadki - Łoniowa - Doły - Porąbka :)
Wyjazd o godzinie 9:45 trochę później niż zakładałem. Od początku wiatr ostro komplikował jazdę ale pocieszałem się, że jeśli teraz jest pod wiatr to z powrotem będzie z wiatrem. Nastawiłem się na spokojną jazdę żeby mi prądu nie odcięło i w spokojnym tempie jechałem na przód.
W Łękach dziwna sytuacja: jakiś koleś na miejskim przedemną tak slalomował między dziurami, że wyglądało to jakby przez 200-300 metrów mnie blokował specjalnie :P, trochę się za nim powłóczyłem bo dziwne manewry wykonywał ale w końcu go wyprzedziłem.
W Brzesku zatrzymałem się znów na lodach (naprawdę świetne!) i postanowiłem odpuścić Bocheniec i pokręcić jeszcze trochę na płaskim terenie. Trochę głupio może tak odpuszczać miesiąc przed Galicja Tour gdzie o płaskim nie słyszeli no ale...
Z Woli pojechałem w kierunku etapu pagórkowatego czyli podjazd pod Złotą (od strony Niedźwiedzy, wąska ale dobra droga) zjazd do Domosławic i podjazd przez Lewniową do Biesiadek. Tam zakończyłem jazdę po górkach i wróciłem do Porąbki.
Jeszcze runda honorowa :P i licznik wskazał 101,5 km :)
Fajna sprawa, a pamiętam jak się w lecie w tamtym roku jak zaczynałem kolarstwo cieszyłem z pierwszej ... dychy :)
Koniec Majówki. To były piękne rowerowe dni, a teraz czas wrócić do szarej uczelnianej rzeczywistości :(.
Statystyki "Majówki"
Ilość wolnych dni: 10
Dni na rowerze: 10
Przejechany dystans: 465,9 km
Średni dystans dziennie: 46,5 km
Max prędkość: 72 km/h (Bocheniec w kierunku Porąbki)
Max długość wycieczki: 101,5 km
Min dł. wycieczki w 1 dniu: 10,3 km
Trasa: Porąbka - Dębno - Sufczyn - Perła - Biadoliny Szl. - Bielcza - Borzęcin - Przyborów - Łęki - Wokowice - Szczepanów - Sterkowiec - Jadowniki - Brzesko - Jadowniki - Sterkowiec - Szczepanów - Wokowice - Sterkowiec - Maszkienice - Wola Dębińska - Dębno - Porąbka - Doły - Łoniowa - Niedźwiedza - Złota - Domosławice - Lewniowa - Biesiadki - Łoniowa - Doły - Porąbka :)
Wyjazd o godzinie 9:45 trochę później niż zakładałem. Od początku wiatr ostro komplikował jazdę ale pocieszałem się, że jeśli teraz jest pod wiatr to z powrotem będzie z wiatrem. Nastawiłem się na spokojną jazdę żeby mi prądu nie odcięło i w spokojnym tempie jechałem na przód.
W Łękach dziwna sytuacja: jakiś koleś na miejskim przedemną tak slalomował między dziurami, że wyglądało to jakby przez 200-300 metrów mnie blokował specjalnie :P, trochę się za nim powłóczyłem bo dziwne manewry wykonywał ale w końcu go wyprzedziłem.
W Brzesku zatrzymałem się znów na lodach (naprawdę świetne!) i postanowiłem odpuścić Bocheniec i pokręcić jeszcze trochę na płaskim terenie. Trochę głupio może tak odpuszczać miesiąc przed Galicja Tour gdzie o płaskim nie słyszeli no ale...
Z Woli pojechałem w kierunku etapu pagórkowatego czyli podjazd pod Złotą (od strony Niedźwiedzy, wąska ale dobra droga) zjazd do Domosławic i podjazd przez Lewniową do Biesiadek. Tam zakończyłem jazdę po górkach i wróciłem do Porąbki.
Jeszcze runda honorowa :P i licznik wskazał 101,5 km :)
Fajna sprawa, a pamiętam jak się w lecie w tamtym roku jak zaczynałem kolarstwo cieszyłem z pierwszej ... dychy :)
Koniec Majówki. To były piękne rowerowe dni, a teraz czas wrócić do szarej uczelnianej rzeczywistości :(.
Statystyki "Majówki"
Ilość wolnych dni: 10
Dni na rowerze: 10
Przejechany dystans: 465,9 km
Średni dystans dziennie: 46,5 km
Max prędkość: 72 km/h (Bocheniec w kierunku Porąbki)
Max długość wycieczki: 101,5 km
Min dł. wycieczki w 1 dniu: 10,3 km
- DST 101.50km
- Czas 04:29
- VAVG 22.64km/h
- VMAX 53.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 560m
- Sprzęt Giant Cadex CFR2
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 maja 2012
Kategoria Szosa
Wieczorne kręcenie po okolicy 2
Coś mało dziś jeżdzenia wyszło więc wybrałem się wieczorem pokręcić do lampy. Jest coś w rowerowaniu nocnym co mnie strasznie pociąga... nie wiem sam co ale strasznie lubię przy lampie jeździć. Ujrzałem też największą pełnię księżyca w tym roku, nieźle.
Nie mogę się doczekać lata, wtedy super się nocami jeździ...
Ogólnie dziś coś koło 60 km wyszło, nieźle ;)
Nie mogę się doczekać lata, wtedy super się nocami jeździ...
Ogólnie dziś coś koło 60 km wyszło, nieźle ;)
- DST 36.30km
- VMAX 70.00km/h
- Temperatura 19.0°C
- Podjazdy 281m
- Sprzęt Giant Cadex CFR2
- Aktywność Jazda na rowerze
Sobota, 5 maja 2012
Kategoria Szosa
Działka...
na działkę, kosiarka, z działki trochę na około...
Jeśli jutro pogoda pozwoli to robię podejście pod setkę, trzymajcie kciuki ;)
Jeśli jutro pogoda pozwoli to robię podejście pod setkę, trzymajcie kciuki ;)
- DST 25.80km
- VMAX 41.00km/h
- Temperatura 25.0°C
- Podjazdy 100m
- Sprzęt Giant Cadex CFR2
- Aktywność Jazda na rowerze
Piątek, 4 maja 2012
W deszczu i słońcu
Tylko wyszedłem i lunęło... jednak się nie poddałem i pojechałem przed siebie przy padającym deszczu. Szybko przemoczyło mnie totalnie ale przynajmniej ciepło jest :).
Na szczęście wkrótce wyszło słońce i pogoda zrobiła się piękna. Wjechałem morderczym podjazdem pod Godów (ten za Grotą mający według różnych obliczeń nawet 25% w jednym miejscu) i ponownie okazało się że było warto. Cudowne widoki!
Chwile pokręciłem się po okolicy i wróciłem do domu gdzie czekało mnie jeszcze generalne mycie sprzętu. Przy okazji wyczyściłem łańcuch i nałożyłem smar bo coś się podczas jazdy łańcuch strasznie odzywał.
Na szczęście wkrótce wyszło słońce i pogoda zrobiła się piękna. Wjechałem morderczym podjazdem pod Godów (ten za Grotą mający według różnych obliczeń nawet 25% w jednym miejscu) i ponownie okazało się że było warto. Cudowne widoki!
Chwile pokręciłem się po okolicy i wróciłem do domu gdzie czekało mnie jeszcze generalne mycie sprzętu. Przy okazji wyczyściłem łańcuch i nałożyłem smar bo coś się podczas jazdy łańcuch strasznie odzywał.
- DST 36.80km
- VMAX 56.00km/h
- Temperatura 22.0°C
- Podjazdy 370m
- Sprzęt Giant Cadex CFR2
- Aktywność Jazda na rowerze
Czwartek, 3 maja 2012
Kategoria Szosa
10km i ucieczka przed piorunami
ehh... wyszedłem i z oddali widzę jak wali piorunami aż miło. Krótka pętla i zawinąłem do domu :/
Nici z grilla pewnie :P
Nici z grilla pewnie :P
- DST 10.30km
- Temperatura 26.0°C
- Podjazdy 60m
- Sprzęt Giant Cadex CFR2
- Aktywność Jazda na rowerze
Środa, 2 maja 2012
Kategoria Szosa
Do Brzeska na lody... przez Borzęcin :)
Upał spory więc wybrałem się na lody do Brzeska (pierwsze w sezonie). Żeby nie było zbyt banalnie i blisko pojechałem przez Borzęcin nadkładając jakieś 30km :P.
Powrót przez Bocheniec, mimo że nie miałem wielkiej ochoty trzeba ćwiczyć bo górki mi słabo idą jak narazie. Było warto: po wdrapaniu się ujrzałem piękną panoramę okolicy. Co więcej patrząc w kierunku Tarnowa zobaczyłem chmury i przecinające co chwila okolice Tarnowa błyskawice. Genialny widok, do tego cisza przerywana tylko odległymi grzmotami... coś pięknego.
Zjeżdżając trochę przycisnąłem i licznik pokazał 72km/h. Klocki hamulcowe błagały o litość :)



Powrót przez Bocheniec, mimo że nie miałem wielkiej ochoty trzeba ćwiczyć bo górki mi słabo idą jak narazie. Było warto: po wdrapaniu się ujrzałem piękną panoramę okolicy. Co więcej patrząc w kierunku Tarnowa zobaczyłem chmury i przecinające co chwila okolice Tarnowa błyskawice. Genialny widok, do tego cisza przerywana tylko odległymi grzmotami... coś pięknego.
Zjeżdżając trochę przycisnąłem i licznik pokazał 72km/h. Klocki hamulcowe błagały o litość :)



- DST 54.60km
- VMAX 72.00km/h
- Temperatura 30.0°C
- Podjazdy 325m
- Sprzęt Giant Cadex CFR2
- Aktywność Jazda na rowerze







